Święto?

Od jakiegoś czasu obserwuje w regionie wariactwo dotyczące świąt. I nie mówię tu o rocznicach państwowych, uroczystościach kościelnych, ale o zupełnie innym, nowym gatunku błahych świąt. Dostaje zaproszenie na Święto Ziemniaka, słyszę o Święcie Rzeki, albo o Święcie Fasoli, Grzyba, czy… Golonki. Pewnie bardziej abstrakcyjnych okazji do świętowania jest więcej. Wszystko byłoby w porządku, jednak źródłosłów słowa święto pochodzi od świętości. Pomijając nawet aspekt sakralny, mamy tu do czynienia z czymś ważnym, uroczystym i godnym „świętowania”. Niemniej większość z tych „uroczystości” nie ma takiego charakteru – to imprezy o charakterze konsumpcyjnym. Owszem ziemniak i fasola mają bardzo ważne właściwości odżywcze, grzyb niebywałe smakowe, natomiast rzeka, czyli woda należy do żywiołów ziemi – jednak czy ranga „święta” nadawana nawet lokalnie jest właściwa?

Święto Niepodległości 11.11.2013 / Independence Day, 11th of November 2013
PolandMFA / Foter / CC BY-ND

Wydaje się, że słowa takie jak „święto”, czy „uroczystość” powinno używać się z należytym szacunkiem, by nie spowszedniały. Natomiast wydarzenia o charakterze lokalnym powinny być nazywane „imprezami” czy po prostu „dniami”. Mielibyśmy wtedy do czynienia z Dniem Rzeki, Dniem Fasoli, etc. A nawet jeśli każda społeczność lokalna miałaby ów „dzień” w innym czasie wystarczyłoby dodawać miejsce gdzie ten dzień jest obchodzony, np. Dzień Grzyba Gminy Borzęcin.

Crispy Pata (Sto. Tomas, Batangas)
~MVI~ (warped) / Foter / CC BY-NC

Kwestia należytego używania nazewnictwa jest ważna, bo na niej też zbudowana jest nasza kultura. W skrajnej wizji spowszednienia słowa święto, możemy umieścić na jednej płaszczyźnie Święto Bożego Narodzenia, Święto Niepodległości i Święto Golonki – chyba sami widzicie, że coś się tu gryzie. Prawda?

  • Diamenta Princessa

    Trudno się nie zgodzić, ja jednak poszedłbym dalej: Dzień Ziemniaka, Dzień Fasoli. Nawet to brzmi dla mnie bardzo infantylnie, no i “płytko”, szczególnie gdy przystawimy do tego Dzień Matki lub Dzień Dziecka.