Mniej zamiast więcej

Pamiętam kiedy otrzymałem pierwszy telefon komórkowy – nie czułem się jeszcze wtedy wolny, bo każde połączenie kosztowało majątek i licznik zawsze zliczał pełne minuty, ale wiedziałem, że jest to „dobro” bardzo mi potrzebne. Po pewnym czasie odrzuciłem budki telefoniczne, gdzieś zniknęły międzymiastowe i wszedłem w erę komórkową. Prawdziwa niezależność, a ja byłem jej abonentem. Pamiętam także, kiedy zupełnie niedawno w moim telefonie znalazł się internet, a z nim Facebook, Gmail, WhatsUp, Skype i inne dobrodziejstwa. Byłem wolny i miałem cały świat w zasięgu ręki.

Connected
Brînzei / Foter / CC BY

Pamiętam także i gorzki dzień w którym uzmysłowiłem sobie, że to, co kupowałem jako oszczędność czasu i wolność – wcale tym nie było. Jak się okazało kłamały wszystkie reklamy pokazujące młodych, beztroskich ludzi cieszących się nieograniczonym zasięgiem swojej sieci. Nagle zdałem sobie sprawę, że i tu – moja niezależność zamiast się rozszerzać, zwyczajnie się kurczy. Ktoś zabiera mój czas. Mogłem się łudzić, że wyciszanie telefonu czy uruchamianie trybu samolotowego da mi poczucie wolności – jednak niestety tak nie było. Jak się szybko okazało, nie tylko przyjemnościowe rzeczy chciały się łączyć z moim telefonem, ale i kwestie obowiązkowe, wymagające i trudne. A ja zawsze musiałem być gotowy! Istotny stał się czas… a raczej jego brak. Branża IT zamiast dać go nam więcej – jak obiecywała w przekazach informacyjnych – dała nam go po prostu mniej. Co jednak jest powodem takiego stanu rzeczy? Wszechobecny postęp? Czy jeszcze parę lat temu, bez wszystkich dobrodziejstw, nie żyło się lepiej? Dlaczego jesteśmy zawsze zabiegani?

Cofając się parę pokoleń wstecz, zobaczymy, że nasi poprzednicy żyli wolniej. Praca którą wykonywali, była ciężka i skoncentrowana głównie na tym, by zabezpieczyć podstawowe potrzeby: jedzenie, odzież i dach nad głową. Identycznie, tak jak współcześni ludzie otrzymujący wynagrodzenie za wykonaną pracę w postaci najniższej płacy krajowej. Oni też utrzymują jedynie swój byt. Jednak jakim kosztem dochodzimy do tego? Czemu dostajemy mniej zamiast więcej? Faktem jest, że zmieniła się jakość życia, jednak meritum pozostało to samo. Czy oby nie za dużo nas to kosztuje? Człowiek przeszłości w przeciwieństwie do dzisiejszego wiedział jak żyć, miał CZAS, czas którego nikt z nas nie ma dziś. Przez wszystkie ciepłe dni ciężko pracował siejąc i zbierając. Jednak kiedy nadchodziła zima – odpoczywał i konsumował to co wypracował w sezonie. Był zjednoczony z naturą i znał jej zasady – jednak przede wszystkim wiedział jak i kiedy odpoczywać. My niestety nie wiemy.

  • http://iwasthere.com.pl/ keeeper

    “a ja byłem jej abonamentem.” nie ma być przypadkiem “Abonentem”?

    Poza tym dobre i bardzo prawdziwe.

    • kuba

      Dzięki! Jasne, już zmieniam… Widać, ze jestem też “abonentem” autokorekty :)

  • Jakub Słowik

    Dzięki! Jasne, już zmieniam… Widać, ze jestem też “abonentem” autokorekty :)