Dajesz pieniądze na ulicy?

Kiedy po paru, a nawet parunastu miesiącach przebywania na ulicy osoba bezdomna trafia do placówki stacjonarnej najczęściej jest w bardzo złej kondycji psychofizycznej i bardzo prawdopodobne, że jest to właśnie Twoja wina.

Przyjmowani są skrajnie zaniedbani, bez ubezpieczenia i z poważnymi chorobami. Robaki żerujące w otwartych ranach, ataki padaczkowe spowodowane nagłym odstawieniem alkoholu, nietrzymanie moczu i kału przez pierwsze doby –  a do tego słodki fetor wydobywający się z ropiejących ran.

Jednak jak udało im się „przeżyć” tak długo na ulicy? Najczęściej dzięki otrzymywanej jałmużnie od innych. Bezdomni to tylko część z grupy ludzi, która w żebraninie znalazła swój sposób na życie, na ulicach mamy jeszcze niepełnosprawnych i kobiety z dziećmi. Wśród mieszkańców miast nadal panuje przeświadczenie, że przekazując drobną kwotę pieniężną pomaga się osobie potrzebującej wyjść z problemów. Jednak jak pokazuje doświadczenie, efekt jest niestety odwrotny. Nikt z dających pieniądze na ulicy, nie ma pewności, że środki przekazywane w ten sposób zostaną użyte zgodnie z deklarowanym celem. Dlatego pozostawione dla spokoju sumienia na ulicy dwa złote zamiast rozwiązywać problemy osób bezdomnych i niezaradnych, scala je z miejscem w którym żebrze.

Może nie żyjemy w najbardziej rozwiniętym gospodarczo Państwie, jednak żyjemy w Państwie opiekuńczym, gdzie człowiek jest wprawdzie zabezpieczony w stopniu minimalnym, jednak to zabezpieczenie istnieje. Nikt w dużych miastach, nie może powiedzieć, że jest głodny, że brak mu ubrania i schronienia. Najczęściej, jeśli jest głodny, to tylko dlatego, że nie chce mu się udać parę ulic dalej do kuchni dla ubogich, a schronienia nie posiada, bo wie, że będzie musiał się dostosować do regulaminu placówki.

banner

Piszę o powyższym, ponieważ dzisiaj wystartowała w Tarnowie kampania społeczna pod nazwą Dajesz pieniądze na ulicy? Nie pomagasz!, której jestem koordynatorem, z ramienia Fundacji Społecznej PROGRES. Celem kampanii jest uświadomienie mieszkańców miasta jak skutecznie i mądrze pomagać osobom potrzebującym. Zachęcam więc do refleksji nad pozostawianym pieniądzem na ulicy.

www.pomagajinaczej.pl

  • Diamenta Princessa

    Bardzo słusznie, mi zdarzyło się dać bułkę parę razy wychodząc ze sklepu, co też w sumie nie jest do końca rozwiązaniem, ale nie wiem jak takie postępowanie oddziaływuje na tę osobę z punktu psychologicznego, jakie wywołuje reakcje i czy rzeczywiście w ten sposób pomagam? Powodzenia w akcji!

  • Jakub Kret

    Mam pytanie do Ciebie Kuba. Kiedyś spotkałem pewnego pana na ulicy grającego pięknie na harmonijce. Dałem mu trochę grosza, podziękował mi i grał dalej. Zrobiłem to z szacunku dla jego pracy a więc grania na instrumencie. Czy to było szkodliwe dla niego? Pytam bo jako ekspert siedzisz w tym temacie i chciałbym dowiedzieć się jak w przyszłości postąpić.